FLOWERS POWER

Październik 5, 2020
Takie mamy czasy, że nie wiadomo co się wydarzy. Dziś możemy wyjechać, pójść na imprezę, ale nie możemy być pewni czy za tydzień będzie tak samo. Generalnie nastały też trudne czasy dla mody, można poczytać jakie straty mają największe polskie ( i nie tylko) marki, na całym świecie jest słabo. Ja poszłam na wesele, uszyłam sukienkę i poszłam. I dzisiaj właśnie o niej. Wspominałam wcześniej o inspiracji latami 50. Tutaj też to nastąpiło.  Wycięłam 3 koła i zrobiłam z nich spódnicę, doszyłam górę, ponaszywałam sztuczne kwiatki i voilà ! Mam tam czerwony, sztywny tiul, czarną taftę i czarną organzę. Trzy warstwy nadały objętości, kwiatki nie odpadły po przetańczonej nocy.  Polecam się na wesela !

Foto. Martyna Kołodziejczak

Modelka: Anita Pisarek